Rycerz i księżniczka

Jedzie rycerz na koniu i widzi księżniczkę. Myśli sobie: Podjadę do niej powoli to ona zapyta: dokąd tak powoli jedziesz rycerzu ja wtedy odpowiem: powoli, bo powoli ale może byśmy się popiep…?
Więc przejechał obok księżniczki powoli, ale księżniczka nie zwróciła na niego uwagi. Rycerz myśli: To ja teraz przejadę obok niej szybko, a ona zapyta: dokąd tak szybko jedziesz rycerzu? Ja wtedy odpowiem szybko, bo szybko ale może byśmy się popiep…?
Jak pomyślał tak zrobił. Niestety księżniczka znów nie zwróciła na niego uwagi. Zdesperowany rycerz pomyślał: wobec tego przemaluję swojego konia na zielono i przejadę obok księżniczki, wtedy ona zapyta: skąd rycerzu masz zielonego konia? Ja wtedy odpowiem: zielony, bo zielony ale może byśmy się popiep…?
I znów jak pomyślał tak też uczynił. Przejeżdża rycerz na zielonym koniu obok księżniczki, a księżniczka się pyta:
– Rycerzu a może byśmy się popiep…?
– Popiep… bo popiep… ale skąd ja mam zielonego konia?

Winnetou

Winnetou i Old Sutherhand zabłądzili na pustyni. Zmęczony Old Sutherhand mówi do swego przyjaciela:
– Wystrzel, może nas ktoś usłyszy.
Winnetou wystrzelił, jednak nikt się nie zjawił. Po chwili Old Sutherhand mówi znów:
– Wystrzel jeszcze raz. Może teraz ktoś usłyszy.
Winnetou znów wystrzelił. Czekają dłuższą chwilę i znów nikt się nie pojawia.
– Wystrzel jeszcze raz!!
– Dobrze, ale to już ostatnia strzała!

Tupanie

Siedzi facet i słyszy jakieś tupanie zza okna … patrzy a tam
ścieżka biegnie do lasu…

Podrywamy dupcie?

Siedzi dwóch starszych dziadków na ławeczce w parku i przechodzą dwie młode laski. Nagle jeden z dziadków do drugiego:
– Podrywamy dupcie?
– Eee tam, jeszcze sobie posiedzimy!

Przewodnik

Pewien przewodnik w Górach Skalistych w USA miał bardzo złą sławę. Co zabierał jakąś grupę turystów na wyprawę, zawsze ktoś ginął. Ww końcu zainteresowała się tym policja. W śledztwie wyszło na jaw, że zły przewodnik jest patologicznym mordercą. Sąd orzekł karę śmierci. W dniu wykonania wyroku posadzono go na krześle elektrycznym. Włączono prąd, ale po dziesięciu minutach okazało się, że delikwent wciąż żyje i z tajemniczym uśmiechem stwierdza:
– Przecież wszyscy wiedzą, że jestem złym przewodnikiem.

W restauracji

Siedzi facet w restauracji, zjadł już posiłek, kawę popija. I zaczyna się do siebie podśmiewywać. Najpierw cicho, ale od czasu do czasu głośniej. A ponieważ siedział sam zaczął zwracać na siebie uwagę innych konsumentów.
Zwłaszcza, jak głośno czasami mówił: – "nie. Ten nie". I znowu się śmiał.
W końcu jeden gościu nie wytrzymał i zaintrygowany takim zachowaniem, podchodzi do facia i pyta go:
– Panie, z czego się pan tak śmiejesz?
– A bo opowiadam sobie kawały – facio wyjaśnia.
Gościowi coś nie pasowało i dalej dopytuje:
– No dobrze, ale co znaczy jak pan mówi: "nie. Ten nie"?
– To wtedy, wie pan, jak mi się przypomni dowcip, który już znam – usłyszał.

Dlaczego?

Ona do niego:
– Nie będę się więcej z Tobą kochać?
– Dlaczego? Bo mam za dużego penisa?
– Raczej na odwrót
– ?penisa dużego za mam bo ?dlaczego

Obcy

Mówicie że nie ma kosmitów….?!!!!
To skąd się wzięły tabliczki: "Obcym wstęp wzbroniony" …

Chórek anielski

Lekarz do pacjenta:
– Niestety Pan umrze, ale mam dla Pana dwie wiadomości dobrą i złą.
– Dobra: będzie Pan śpiewał w chórku anielskim. Zła: próba jutro o 18-stej.

Muchy

Latają dwie muchy nad psią sraką, po chwili jedna z nich puściła pierda, a druga na to:
– Ej, nie przy jedzeniu!

Page 1 of 3123